Włącz wolny czas

Sobotni ranek bez kosiarki. Czy to w ogóle możliwe?

Wyobraź sobie: jest sobota, dziewiąta rano. Kawa paruje na tarasie, dzieci śpią, sąsiedzi jeszcze cisi. A trawnik? Trawnik już się kosi – bez twojego udziału. Brzmi jak reklama? To rzeczywistość, od której jesteś o krok.

Pamiętasz ostatni raz, kiedy koszenie było przyjemne?

Zapach benzyny, wibracje w dłoniach, hałas, który odpędza wszystkich z ogrodu – przez lata to był standard "dbania o trawnik". Autonomiczny robot koszący zamienia to doświadczenie w coś, czego długo nie kojarzyliśmy z koszeniem: spokój.

Robot koszący zadba o trawnik, kiedy ty odpoczywasz
Robot koszący zadba o trawnik, kiedy ty odpoczywasz

Robot sam wraca do stacji ładowania, kiedy akumulator musi zostać doładowany. Silnik elektryczny jest prostszy w eksploatacji niż spalinowy – mniej części mechanicznych oznacza mniej awarii. Efekt? Więcej czasu na to, co ważniejsze.

Twoi sąsiedzi nawet nie wiedzą, że kosisz

Roboty koszące Stiga to cisza, której nie spodziewasz się po sprzęcie ogrodowym. 57 dB(A) – tyle generują modele serii A. Dla porównania, spokojna rozmowa w kawiarni to około 65 dB. Tradycyjna kosiarka spalinowa? Ponad 100 dB, czyli tyle, ile hałaśliwy koncert rockowy. Robot kosi, goście rozmawiają, ty grillujesz – i nikt nic nie słyszy.

Ciesz się chwilą i spokojem, a robot zadba o twój trawnik.

Trawnik, który odżywia się sam. Naprawdę

Robot pracuje codziennie – nie jak człowiek, który odkłada koszenie na weekend, ale systematycznie, w małych porcjach. Ścięte źdźbła zostają na trawniku jako naturalny nawóz, a efekt to gęsta, intensywnie zielona murawa. Nie trzeba grabić, zbierać ani wywozić – trawnik sam się odżywia.

Jeśli chodzi o orientację w terenie: czteropasmowy system RTK-GNSS sprawia, że robot nie gubi się nawet w cieniu drzew ani w pobliżu budynków – coś, z czym starsze modele miały spory problem. Active Guidance System analizuje jakość sygnału na bieżąco i sam koryguje trasę. Wysokość koszenia ustawiasz elektronicznie – bez schylania, bez brudzenia rąk.

Dokładna lokalizacja umożliwia pracę w każdych warunkach.

AI, które omija przeszkody i planuje pracę

Kolejnym mocnym wyróżnikiem STIGA jest to, że robot nie ogranicza się do reakcji na to, co ma tuż przed sobą. Oprócz kamery korzysta też z systemów planowania pracy, które pomagają mu poruszać się po ogrodzie w bardziej uporządkowany i przewidywalny sposób.

W modelach z kamerą AI dochodzi do tego jeszcze analiza obrazu wspierana przez technologię Ultra HDR oraz globalną migawkę. W praktyce oznacza to lepsze rozpoznawanie otoczenia przy zmiennym świetle i płynniejszą reakcję na ruch. Z perspektywy użytkownika najważniejsze jest jednak to, że ogród jest koszony bardziej logicznie, efektywnie i z mniejszą potrzebą ingerencji.

Wyjechałeś na dwa tygodnie. Trawnik o tym nie wie

Ogród nie czeka na twój powrót – z aplikacją STIGA.GO nie musi. Nagroda Red Dot Design Award 2025 za przyjazność dla użytkownika to nie przypadek. Harmonogram koszenia ustawisz w kilka sekund, a status robota sprawdzisz między jednym zwiedzaniem a drugim. Wracasz po dwóch tygodniach, a trawnik wita cię tak, jak byś nigdzie nie wyjeżdżał. Jedyna rzecz, której robot nie zrobi? Kawa na tarasie, kiedy wszystko już gra.

Wirtualne granice, realne efekty

Jeszcze do niedawna roboty koszące kojarzyły się z wieloma dodatkowymi czynnościami, które trzeba wykonać przed rozpoczęciem użytkowania. Wkopanie przewodów wyznaczających granice pracy i obszary wyłączone z koszenia, odpowiednie ustawienie stacji dokującej i inne czynności skutecznie odstraszały wielu właścicieli ogrodów przed zakupem takiego urządzenia. Tymczasem postęp technologiczny sprawił, że roboty koszące działają już tak, jak automatyczne odkurzacze.

Sztuczna inteligencja skosi twój trawnik

Galopujący rozwój sztucznej inteligencji sprawił, że marka Stiga wprowadziła na rynek roboty z technologią Stiga Vista. To nowa pokładowa kamera sterowana sztuczną inteligencją. Pozwala robotom widzieć i rozumieć otoczenie. Co to oznacza w praktyce? Elektronika rozpoznaje trawnik i inne powierzchnie oraz elementy krajobrazu. To sprawia, że robot może bezpiecznie nawigować po ogrodzie, a ty nie musisz się martwić o to, czy zniszczy twoje ulubione kwiaty albo wjedzie w stanowisko do grillowania. Urządzenie wykrywa też obiekty będące w ruchu.

Dzięki sztucznej inteligencji nie i zaawansowanej nawigacji nie musisz wkopywać przewodów w ziemię

Kamera, która widzi więcej

Najważniejszym elementem układanki jest zintegrowana kamera, którą umieszczono pod pływającą obudową. Dzięki technologii Ultra HDR dostosowuje się do zmiennych warunków oświetleniowych i widzi prawie tak samo jak człowiek. Globalna migawka rejestruje ostry obraz bez zniekształceń. W razie potrzeby wspomaga się diodą LED, która doświetla drogę.

Konstrukcja jest wykonana z aluminiowej obudowy, która skutecznie odprowadza ciepło w gorące dni. Z kolei szyba z mocnego szkła Gorilla Glass chroni delikatną optykę przed działaniem czynników zewnętrznych

Active Guidance System (AGS) zapewnia spójne koszenie nawet przy niestabilnym sygnale.
Moduł sztucznej inteligencji rozpoznaje elementy krajobrazu i ruchome obiekty.

Ustalaj granice bez wysiłku

Zapomnij o czasochłonnym i mozolnym wkopywaniu przewodów w ziemię. Z robotami Stiga możesz wyznaczać granice tak, jak robi się to przy robotach sprzątających. Przy pierwszym uruchomieniu robot mapuje powierzchnię ogrodu. Następnie możesz podzielić ją na strefy, ustalić wzór koszenia i cieszyć się efektem perfekcyjnych pasów. Delikatne zakładki eliminują ryzyko tego, że coś zostanie pominięte. Wzory koszenia mogą być różne dla wybranych stref. Na przykład wokół altanki możesz wybrać wzór w szachownicę, a przy podjeździe – w równoległe pasy. Możliwości jest oczywiście znacznie więcej!

Jak to działa?

Zmapowana powierzchnia jest podzielona w formie siatki. System Active Guidance System planuje sesje koszenia w oparciu o siłę sygnału satelitarnego i monitoruje postęp prac w czasie rzeczywistym. Dzięki temu może zoptymalizować program koszenia, dostosowując go do panujących warunków.

W przypadku działek, na których jest dużo drzew i miejsc, w których inne urządzenia mogłyby mieć problem z sygnałem GPS, roboty Stiga z technologią Vista ma czteropasmowy system GNSS do nawigacji RTK. Pod tym skomplikowanym pojęciem kryje się rozwiązanie, które zapewnia dokładne pozycjonowanie robota, nawet pod drzewami i przy ścianach budynków.

Robot mapuje teren w formie siatki i pozostawia idealne pasy

Oba systemy są wspomagane przez moduł łączności 4G LTE. Warto wspomnieć, że pakiet łączności jest dożywotni i robot stale komunikuje się chmurą. Dzięki temu nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów związanych z komfortem korzystania z urządzeń Stiga Vista. Połączenie z siecią LTE oznacza nie tylko precyzyjną nawigację, ale również automatyczne aktualizacje oprogramowania. W 2025 r. aplikacja zdobyła prestiżową nagrodę Red Dot Award, co tylko potwierdza, że jest przyjazna dla użytkownika.

Wszystkim możesz zarządzać poprzez aplikację STIGA.GO. Producent zadbał o to, by korzystanie z robota było najprostsze, jak to możliwe. Dlatego oprócz funkcji zmiany ustawień oprogramowanie sterujące na smartfona ma też zbiór instrukcji i przewodników. To sprawia, że możesz z łatwością wykorzystać możliwości robotów koszących Stiga i zadbać o każdy trawnik, niezależnie od jego rozmiarów.

Jeden system, nieskończone możliwości. Dlaczego warto przejść na zasilanie akumulatorowe w ogrodzie?

Każdy ogród, nawet ten najmniejszy, wymaga pielęgnacji, a ta wiąże się z zakupem odpowiednich narzędzi. Często lubimy ułatwiać sobie pracę, wybierając sprzęt elektryczny, który przy okazji jest przyjazny dla sąsiadów i środowiska. Jednak kupując akcesoria do pracy w ogrodzie, warto zrobić to mądrze i zdecydować się na jeden system, którego będziemy się trzymać.

Od przybytku głowa może rozboleć

Największa przewaga urządzeń akumulatorowych nie sprowadza się już wyłącznie do tego, że są cichsze od spalinowych. Coraz ważniejsza staje się wygoda całego systemu. Jeden standard zasilania oznacza mniej ładowarek, mniej chaosu w garażu i łatwiejsze dokładanie kolejnych urządzeń wtedy, kiedy naprawdę są potrzebne. W przypadku STIGA ePower mówimy o dwóch rodzinach produktów – 20 V do codziennych, lżejszych prac oraz 48 V do większych zadań w ogrodzie.

Ekosystem Stiga ePower zapewni porządek i ciągłość pracy
Ekosystem Stiga ePower zapewni porządek i ciągłość pracy

To zmiana, która dobrze wpisuje się w sposób, w jaki dziś korzystamy ze sprzętu wokół domu. Zamiast kupować każde urządzenie jako osobny świat z własną baterią i ładowarką, można budować jeden spójny ekosystem. Najpierw sprzęt do podstawowych prac, później dokładnie to, czego zaczyna brakować, ale bez wchodzenia za każdym razem w nowy zamknięty system.

Jeden ekosystem rozwiązuje wiele problemów

Mniej kabli, mniej hałasu, mniej kombinowania

Najbardziej praktyczna zaleta narzędzi akumulatorowych jest prosta: nie trzeba walczyć z przedłużaczem, mieszać paliwa, szarpać linki rozruchowej ani organizować pracy wokół dostępu do gniazdka. Dochodzą do tego niższy hałas, brak spalin podczas pracy i mniejsza liczba elementów eksploatacyjnych niż w urządzeniach spalinowych. Sama STIGA podkreśla przy linii 48 V, że takie urządzenia są ciche, bezprzewodowe, wymagają minimalnej konserwacji i zostały zaprojektowane do długiej, intensywnej pracy w ogrodzie.

To właśnie dlatego jeden system akumulatorowy dobrze wpisuje się w codzienność wokół domu. Jednego dnia trzeba tylko szybko przyciąć krawędzie trawnika, drugiego skrócić żywopłot, a trzeciego uprzątnąć liście z tarasu. Jeśli każde z tych zadań wymaga osobnego zestawu ładowarek i baterii, wygoda szybko znika. Gdy jednak wszystkie urządzenia działają w ramach jednego systemu, ogród przestaje być zbiorem drobnych logistycznych problemów.

Dwie ścieżki, jeden pomysł: 20 V i 48 V

W ofercie STIGA ePower widać wyraźny podział. System 20 V jest kierowany do codziennych, lżejszych prac pielęgnacyjnych. To rozwiązanie dla osób, które chcą szybko przyciąć żywopłot, uporządkować obrzeża trawnika, przeciąć gałęzie albo przedmuchać podjazd i taras bez wyciągania ciężkiego sprzętu. Z kolei 48 V to poziom dla większych zadań: koszenia dużych powierzchni, pracy mocniejszymi narzędziami i budowania bardziej rozbudowanego zestawu do całego ogrodu.

To rozróżnienie porządkuje ofertę i dobrze pokazuje sens całego systemu. Po jednej stronie mamy szybkie poprawki i lżejsze prace, po drugiej większą moc i urządzenia do bardziej wymagających zadań. Dzięki temu użytkownik łatwiej dobiera sprzęt do realnych potrzeb, a nie kupuje rozwiązań na wyrost.

Seria 300 pokazuje, o co dziś chodzi w sprzęcie do ogrodu

Bardzo dobrym przykładem takiego podejścia jest Seria 300. STIGA przedstawia ją jako rodzinę wielofunkcyjnych urządzeń akumulatorowych do pielęgnacji zieleni, zasilanych dwoma akumulatorami ePower 20 V. W materiałach firmowych marka podkreśla dwie najważniejsze innowacje tej serii: opatentowany system ładowania bezpośrednio w urządzeniu oraz Storage Rail, czyli ścienny system przechowywania, który pozwala narzędzia nie tylko zawiesić, ale także ładować podczas przechowywania.

I to jest detal, który bardzo dobrze przekłada technologię na codzienność. Sprzęt nie leży bez ładu w garażu, nie plącze się między kartonami i nie czeka rozładowany na kolejną sobotę. Wisi na ścianie, zajmuje mniej miejsca i jest gotowy do pracy wtedy, kiedy naprawdę go potrzebujesz.

STIGA ePower Technologia 20V - STIGA POLSKA

Narzędzia, które robią szybką robotę

W praktyce najlepiej pokazują to konkretne modele. Podkaszarka GT 300e ma szerokość koszenia 30 cm, czas pracy około 37 minut i funkcję obracania do trybu krawędziowania, dzięki czemu nadaje się nie tylko do szybkiego podcięcia trawy, ale też do dopracowania obrzeży trawnika i miejsc przy rabatach. To sprzęt, który dobrze wpisuje się w codzienne, krótkie poprawki, a nie w wielogodzinne sesje pracy.

Podobnie działa pilarka CS 300e. STIGA podaje, że to pilarka marki zasilana systemem 2x20 V, z prowadnicą 30 cm i możliwością wykonania ponad 80 cięć drewna o średnicy 120 mm na jednym ładowaniu. W praktyce oznacza to, że nie jest to gadżet do symbolicznych prac, ale narzędzie, którym da się realnie ogarnąć gałęzie, drewno kominkowe i sezonowe porządki.

Do tego dochodzą nożyce HT 300e z długością cięcia 54 cm i czasem pracy około 76 minut oraz dmuchawa BL 300e, która według STIGA oferuje przepustowość wydmuchu 12,05 m³/min i do około 37 minut pracy. To dobry przykład szerokości systemu: jeden standard zasilania obejmuje przycinanie, czyszczenie i cięcie, czyli dokładnie te zadania, które powtarzają się wokół domu przez większą część roku.

A jeśli ogród jest większy? Wchodzi 48 V

Druga część historii to system 48 V, czyli propozycja dla tych, którzy chcą pójść o krok dalej. STIGA komunikuje go jako współdzielony system do całego ogrodu: od kosiarek i podkaszarek, przez dmuchawy i nożyce do żywopłotu, aż po urządzenia do odśnieżania. Marka podkreśla też trzy cechy akumulatorów ePower 48 V: równoważenie ogniw poprawiające wydajność i żywotność, bezpieczną konstrukcję wspierającą chłodzenie oraz trwałość potwierdzaną testami w wymagających warunkach.

Swift to coś więcej niż traktor na baterie

Najmocniejszym przykładem tej filozofii jest STIGA Swift. Według oficjalnej strony linii 48 V, Swift jest wyposażony w 4 współdzielone akumulatory 48 V o pojemności 5 Ah i może wydajnie kosić oraz zbierać trawę na powierzchni do 2400 m² na jednym ładowaniu. STIGA pokazuje też bardzo praktyczny scenariusz: podczas koszenia trzema akumulatorami czwarty może zasilać inne narzędzie, a gdy traktor pracuje na dwóch, może jedynie się przemieszczać, a pozostałe wykorzystasz na przykład do podkaszarki czy dmuchawy.

Stiga Swift może jednocześnie dzielić się bateriami i pracować

I właśnie tu najlepiej widać sens całego systemu. Nie kupujesz traktora, który żyje we własnym świecie, tylko centralny element większego ekosystemu. To rozwiązanie szczególnie sensowne dla właścicieli większych ogrodów, którzy nie chcą osobno inwestować w kilka niezależnych standardów zasilania.

System, który rośnie razem z ogrodem

Najlepiej sprzedaje się w tym tekście nie sama technologia, ale prosty wniosek: system akumulatorowy ma sens wtedy, gdy można go rozwijać etapami. Dziś kupujesz narzędzie do podstawowych prac, jutro dokładane jest kolejne, a pojutrze okazuje się, że większość zadań wokół domu da się wykonać bez paliwa, kabli i chaosu z wieloma ładowarkami różnych systemów. Oferta STIGA dobrze wpisuje się w taki sposób myślenia, bo obejmuje zarówno lekkie urządzenia 20 V do codziennych zadań, jak i mocniejsze rozwiązania 48 V do bardziej wymagającej pracy.

Dlatego coraz trudniej patrzeć na sprzęt ogrodowy jak na zbiór pojedynczych zakupów. Dziś bardziej opłaca się myśleć o nim jak o systemie. A jeśli system jest prosty, współdzielony i łatwy do rozbudowy, ogród naprawdę zaczyna wymagać mniej zachodu niż kiedyś.